Walentynkowe róże | BLUESKY Neon31

Ponieważ zbliżają się Walentynki będą mieć 3 propozycje manicure. Pierwsze z nich jest w dodatku dosyć uniwersalne - wcale nie trzeba być zakochanym by je nosić. Sama nie obchodzę tego święta bo nie mam na razie z kim. :p Ale przecież paznokcie mogę sobie zrobić. ;) W dodatku w poście znajdziecie też mini-recenzję.


Marka: BLUESKY Polska
Seria: NEON
Numer i nazwa: 31
Pojemność: 10 ml
Cena: 29,99 zł
Rodzaj / wykończenie: kremowy neon
Dostępność: sklepy internetowe, w tym strona producenta
Pędzelek: średniej długości, średniej szerokości, zakończony na prosto, włosie nieco sztywne
Kolor: żywa czerwień
Krycie: 2 warstwy















W przypadku tego lakieru hybrydowego mamy do czynienia z kremowym neonem bez żadnych drobinek. Żywa czerwień z odrobiną pomarańczowej nuty.
Przepiękny odcień który mega wygląda solo, ale jak to ja zawsze muszę coś dodać. ;)
Kryje po 2 warstwach bez białej bazy.
Konsystencja średnio gęsta.

Jeśli chodzi o zdobienie to wykorzystałam tu zarówno metodę stempelkową, światłoutwardzalny żel oraz pyłki.


 - lakier hybrydowy BLUESKY, Neon 31
 - baza witaminowa i top Qucik Finish od LU Professionali Cosmetics
 - top hybrydowy Semilac (po pyłkach)
 - czarny lakier do stemplowania B. loves plates, B. a Dark Knight
 - płytkę Born Pretty BPL-024 (link - klik klik klik)
 - pyłek o efekcie syrenki (zielony) od NeoNail
 - pyłek o efekcie lustra ze sklepu Prezenty z Dalekich Krajów (recenzja - klik klik klik)
 - czarny żel Cianni, nr 613
 - przezroczysty stempel Born Pretty (link - klik klik klik)

Najpierw pomalowałam wszystkie paznokcie neonem przy czym wskazujący i mały od razu zabezpieczyłam (po utwardzeniu koloru) topem. Na drugą warstwę koloru na serdecznym nasypałam pyłku o efekcie syrenki i utwardziłam. Wyszedł mi efekt frost, ale mnie chodziło o coś innego więc na to nałożyłam jeszcze top (dwie cienkie warstwy) dzięki czemu paznokieć wyglądał wielowymiarowo. ;)
Kciuk i środkowy ostemplowałam różyczkami a później poprawiłam je żelem. na to wtarłam lustrzany pyłek. Trochę zabawy a efekt całkiem ciekawy i inny. ;)























Swoją drogą najlepsze życzenia dla tych którzy urodzili się 7 lutego, tak jak ja. ;)

instagram @iliz_beauty

Copyright © iliz