Kobalt i brudny róż, czyli lakiery Golden Rose, Ice Chic nr 09 i 76

by - 7/29/2016 10:09:00 PM

Lubię testować nowe lakiery do paznokci, inaczej nie mogłabym nazywać się lakieromaniaczką. ;) Może moja kolekcja nie jest ogromna, ale jest zdecydowanie większa niż przeciętnej Polki. ;) Dziś na tapecie dwa lakiery z tej samej serii a mimo wszystko różnicę się nie tylko kolorem.


Oba kolory przywędrowały ze mną z Meet Beauty, jeden dostałam w paczce, drugi od koleżanki, która nie przepada za niebieskościami. ;) 
Dziś więc zaprezentuję oba - swatchy oczywiście jak zawsze sporo. ;) Ach i wybaczcie za suchość paluszków, ale wtedy sporo działałam w wodzie i się wówczas za bardzo przesuszyły.


Marka: Golden Rose
Seria: Ice Chic
Pojemność: 10,5 ml
Cena: 6,90 zł
Rodzaj: żelkowo-kremowy (09), żelkowo-półmatowy (76)
Pędzelek: średniej długości, szeroki, ścięty na prosto
Krycie: 2-3 warstwy
Dostępność: stoiska Golden Rose, mniejsze drogerie, sklepy internetowe


W moje ręce wpadły dwa kolory: 09 i 76. Jeden jest totalnie delikatny i kobiecy, drugi żywy i dla lubiących niebieskości. 

Konsystencja lakierów jest dosyć rzadka, ale nie spływa na skórki jeśli nie nałożymy zbyt wiele na pędzelek. 

Krycie jest takie sobie, bo potrzeba 2-3 warstw a i tak czasami może gdzieś prześwitywać, zwłaszcza przy niebieskim.

Buteleczki tym razem są kwadratowe - dla jednych to dobrze, dla drugich nie. Osobiście lubię takie kształty. :)


Pędzelek...jest dosyć wygodny, choć osobiście wolę albo cienkie albo ścięte na półokrągło.

Lakiery nie farbują, a przynajmniej te dwa kolory. Trochę bałam się niebieskiego jak zawsze gdy nakładam takie kolory, ale moje obawy były bezpodstawne, ponieważ nic się przy zmywaniu nie zabarwiło.

Trwałość? Kwestia paznokci, u mnie chyba 3 dni bez odprysków i startych końcówek, a przynajmniej tak mi się wydaje.





Numer 76 to piękny kobalt, który jest taki trochę i żelkowy i pół-matowy. Z tego co pamiętam to potrzebowałam 3 warstw, ale o dziwo całkiem szybko wyschły
Nie zasycha na błysk, tylko na coś pomiędzy żelkiem a matem, dosyć zabawne ale ładne wykończenie. 












Numer 09 to zdecydowanie kolor określany delikatnym. Mnie przypomina brudny róż bądź barwę różowej jasnej porcelany.
Wykończenie żelkowe, choć też delikatnie kremowe. Pięknie błyszczy i bez topu. Potrzebowałam 2 lub 3 warstw. Niestety schnął już trochę wolniej niż niebieski
Idealny kolor dla kobiet ceniących delikatność, elegancję, szyk i naturalność. To kolor idealny niemal na każdą okazję. :)










Czy zaopatrzę się w jeszcze jakieś kolory? Kto wie? :) Niektóre kolory wyglądają ciekawie. :)


You May Also Like

9 comments

  1. Jakoś średnio podobają mi się te kolory :/ I to krycie nie wygląda na najlepsze :( Zresztą sama napisałaś, że 3 warstwy niebieskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety krycie niebieskiego trochę kiepskie :( Ale sam w sobie jest uroczy :)

      Usuń
  2. Bardzo podobaja mi się oba kolory, chociaż róż chyba bardziej skradł moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  3. mam kilka kolorów z tej serii i naprawdę je lubię :) fajne kolorki tych twoich

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam dwa kolory z tej serii, ale raczej na więcej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oba cudne, ale chyba niebieski bardziej do mnie przemawia :) Chociaż podobny mam bardzo z wibo :D

    OdpowiedzUsuń