Dobra zdrapka to połowa sukcesu | Stemplowanie paznokci

Wydaje mi się że często temat zdrapek przy wpisach o stemplowaniu paznokci jest albo pomijany całkowicie albo traktowany po macoszemu, a sama przekonałam się, że dobra i odpowiednia zdrapka to już połowa udanego stemplowania. Dlatego dzisiaj chciałabym przedstawić kilka z nich i napisać które są dobre a których lepiej unikać.


Moja kolekcja zdrapek jest całkiem spora, zwłaszcza gdy zimą przybyła do mnie prezentowa paczka z Born Pretty za udostępnienie banera. Posiadam zarówno te przezroczyste jak i zwykłe plastikowe.
Jednakże kiedy zaczęłam swoją przygodę ze stemplowaniem i miałam swój pierwszy stempel (poniekąd fatalny bo mega trudny i nadawał się tylko do malutkich wzorków), który z drugiej strony miał metalową końcówkę do zbierania nadmiaru lakieru. 

I takiego rozwiązania totalnie - TOTALNIE - nie polecam. Wszelkie metalowe zdrapki jedynie mogą zniszczyć nasze płytki i wcale wygodnie się nimi nie zbiera lakieru. Czasami przy niektórych stemplach przychodzą nam takie śmieszne plastikowe zdrapki i jeśli naprawdę nie mamy nic innego to opcjonalnie się nadadzą - jednakże - ich także nie polecam.

Jeśli przy stemplu, który kupiliśmy nie ma innych zdrapek - możemy użyć starych kart: bankomatowych, telefonicznych, kart z programów lojalnościowych itp. Są mocne, ale też elastyczne i na początku właśnie takich używałam (zdjęcie niżej). Dobrze radzą sobie ze zbieraniem nadmiaru lakieru.

Jednakże w chwili obecnej jest sporo typowych zdrapek, które wypuszczają marki wraz z płytkami czy stemplami. Dość często zdrapki są dodawane do stempli ale osobno również można je kupić. 
Możemy podzielić je na dwie kategorie: przezroczyste, które są bardziej giętkie i zwykłe, które są grubsze i przypominają swym wyglądem karty bankomatowe.
Jako, że trochę mi się ich nazbierało pokażę je z bliska. ;)


Przezroczysta, giętka zdrapka od Clear Jelly Stamper. Otrzymałam ją z oryginalnym (jednym z pierwszych na rynku) przezroczystym stemplem tejże marki. Jest najgiętsza i najcieńsza ze wszystkich jakie posiadam przez co nie zawsze dobrze się sprawuje. Średnio radzi sobie z gęstszymi lakierami do stemplowania, przy mniej gęstych zaś sprawuje się bardzo dobrze.
Wymiary: 8,5 cm x 5,4 cm.





Małe zdrapki (dwie przezroczyste, jedna zwykła) i przezroczysta duża z Born Pretty Store, które dodawane były do stempli. Trzy z nich są małe (nieprzezroczysta: 5,5 x 3,8 cm | przezroczyste: 5,5 x 4 cm), czwarta jest większa, ale przez to że była lekko uszkodzona musiałam ją delikatnie przyciąć z jednej strony (ponad 7 x 5 cm).
Przezroczyste są cieńsze i bardziej elastyczne, ale wszystkimi czterema bardzo dobrze zbiera się nadmiar lakieru z płytki. Myślałam, że te małe będą średnio przydatne ale o dziwo są całkiem wygodne. :)




Zestaw świątecznych zdrapek Born Pretty. W opakowaniu było 10 zdrapek, dwie z nich poszły w świat. ;) W chwili obecnej cały zestaw kosztuje 1,99$ (klik) więc cena poszło mocno w dół (kosztowały prawie 5 dolarów).

Te zdrapki są po prostu urocze w takim świąteczno-zimowym klimacie. Moim faworytem jest ta z sówkami. ^ ^ Wszystkie są nieprzezroczyste, wykonane z plastiku, tego mniej giętkiego. Bardzo dobrze zbierają nadmiar lakieru. I uroczo wyglądają. ;)





Zdrapki B. loves plates. Uzbierało mi się 8 zdrapek tej marki. mam te najnowsze i te najstarsze, zwykłe oraz przezroczyste. 
W przypadku przezroczystych wyróżnia je pewien detal: z jednej strony są gładkie, z drugiej zaś leciutko chropowate. Napis widzimy poprawnie z tej chropowatej strony. Dwie z nich maja napis "Stamp your dreams with B. loves plates" i widać charakterystyczne serduszko marki, trzecia zaś posiada napis "Keep calm and stamp you nails" a na dole adres strony (na który niebawem będzie można wchodzić).
Kolejne to trzy zdrapki tęczowe z białym serduszkiem oraz nazwą marki. Jedna z nich ma jeszcze stare logo i napisy i jest z początków istnienia marki.
Dodatkowo jeszcze dwie białe nowe zdrapki z zabawnym napisem "I'm stampaholic - you have to deal with it!".
Wszystkie bardzo dobrze zbierają nadmiar lakieru i bardzo ładnie wyglądają. Używam ich zamiennie, która akurat będzie pod ręką. ;)



Z odpowiednią zdrapką jest naprawdę wygodniej. bardzo lubię te od B. loves plates ale również te z Born Pretty. Można czyścić je zarówno zmywaczem jak i acetonem - nie zauważyłam aby się odbarwiały czy niszczyły (zwłaszcza po acetonie), nawet te które mam już najdłużej. Karty bankomatowe itp. są również okay, ale z nich puszcza często kolor co może być denerwujące. Lepiej mieć jedną czy dwie porządniejsze zdrapki i nie denerwować się. Plastik z jakich się je wykonuje jest mocny i wcale nie tak łatwo je uszkodzić czy odbarwić. 


Czy też uważasz, że dobra zdrapka jest ważna podczas stemplowania?

instagram @iliz_beauty

Copyright © iliz