Mój przegląd stempli i gum do stemplowania - które polecam a które odradzam

by - 11/04/2016 08:22:00 PM

Każdy kto zaczyna przygodę ze zdobieniem paznokci w pewnym momencie trafia na stemple. Jedni się nimi zachwycają i wkręcają w ich używanie, inni zniechęcają z różnych powodów. Często przez winę wzorów na płytce (mogą być zbyt słabo wyżłobione), przez lakiery i...przez stemple i gumy do nich. Znalezienie idealnego stempla nie jest wcale takie łatwe. Moje pierwsze podejście do stemplowania było klapą totalną i na początku się zniechęciłam. Jednak później nawiązałam współpracę z bornprettystore.com i zaczęłam testować ich płytki a także stemple. W dzisiejszym poście przedstawię wszystkie stemple jakie posiadam wraz z gumami - jedne są z tego sklepu właśnie, kolejne z innych miejscach. Najwięcej jednak posiadam ich właśnie z BPS. Gotowi na maraton? ;)


 Samych stempli (bez dodatkowych gum) posiadam obecnie 9 sztuk. Do tego dochodzi 6 wymiennych gum. :) Ponadto idzie do mnie kolejny. ;)


Cała kolekcja (bez dodatkowych gum) prezentuje się właśnie tak jak na zdjęciach. Większość ma plastikowe trzonki, ale mam dwa metalowe. Gumy są różne - które najlepsza a które najgorsze? O tym w dalszej części wpisu. :)


Oprócz pokazania jak wygląda stempel i guma, jego opisu wykonałam również próbki stemplowania. Wykorzystałam do tego płytkę BP-59 (link) i stary zwykły czarny lakier (Wibo z serii Express growth), którego jest już za mało do malowania i stal się trochę za gęsty ale za to do próbkowania stempli jest idealny. :)


No to zaczynamy!


Stempel dwustronny typu kand z Born Pretty Store (link - klik klik klik) i wymienne gumy

Jest to mój drugi stempel ever. I zarazem pierwszy dzięki któremu polubiłam stemplowania. Wzorowany (niemal identyczny, brak mu tylko napisu) na stemplu KAND. 


Jest to stempel dwustronny: z dużą guma o średnicy 3 cm oraz malutkiej i twardej gumie do małych detali. Oryginalnie przychodzi z białą gumą, którą na początku trzeba delikatnie zmatowić (ale nie gruboziarnistym pilnikiem a polerką). 
Mała guma dobrze odbija malutkie detale choć rzadko z niej korzystam.
Oryginalnie przychodzi także z 2 zdrapkami, których akurat nie lubię, choć nie są metalowe i radzą sobie ogólnie całkiem okay. 
Do tego stempla można dokupić wiele rodzai gum wymiennych: od zwykłych (jak oryginalna biała) po piankowe (ang. marshmallow) czy jelly (galaretowate) a nawet przezroczyste, choć w tego rodzaju stempli te ostatnie są średnio przydatne.


Biała guma jest dosyć miękka i bardzo dobrze odbija wzory. Rzadko kiedy sprawiała mi problemy a jeśli już to tylko dlatego, że albo płytka była nieodpowiednia albo lakier do stemplowania sprawiał problemy.





Stempel z Born Pretty Store (link - klik klik klik) i wymienna guma XL (3 cm) od B. loves plates (link- klik klik klik)
Ten sam stempel ale z wymienioną gumą. Ta jest akurat fioletowa, ale kolorów jest więcej. Na początku jest bardziej błyszcząca, ale tej już nie matowimy tylko od razu możemy stemplować.
Moja po pewnym czasie lekko się zniekształciła - na środku gumy powstały takie delikatne zagłębienia, jednakże totalnie nie wpłynęło to na działanie gumy.
Guma jest bardziej miękka od oryginalnej białej. Świetnie odbija stemple a i dużo przyjemniej nakłada się nią stemple na paznokcie oraz idealnie widać wszelkie jasne lakiery co bywa przeszkodą przy białych gumach.




Guma wymienna "rose red" z Born Pretty Store (link - klik klik klik)
Ten sam stempel i kolejna wymienna guma, tym razem bardziej galaretowata, żelkowa. Mam ją dosyć krótko i nadal mocno połyskuje (jest jakby tłustawa) co kompletnie nie wpływa na stemplowanie. Również posiada średnicę 3 cm.
Oprócz tego, że świetnie stempluje ma jeszcze przepiękny kolor na którym idealnie widać wszelkie kolory (no może poza zbliżonymi do tego jaki ma sama guma). ;)



Stempel double fioletowy z B. loves plates (link - klik klik klik)

Kolejny dwustronny stempel. Większa guma ma średnicę 3 cm i można ją wymieniać np. na te które pokazałam wyżej. Druga guma jest trochę mniejsza (2,5 cm).
Gumy są miękkie ale nie tak jak te żelkowe czy piankowe. Mimo to bardzo dobrze się z nimi współpracuje a dodatkowo stempel ma wygodny opływowy dla dłoni kształt.


Nigdy nie sprawiał mi problemów a guma jeszcze się nie zniszczyła choć mam go jakieś...chyba około 2 lat, może trochę mniej albo więcej. W dodatku nie trzeba czekać długo na przesyłkę bo kupujemy na allegro u zaufanego sprzedawcy. :) A i cena jest bardzo przystępna.


Te gumy matowimy przed pierwszym użyciem.



Stempel jumbo typu marshmallow w metalowej obudowie XL (4 cm) z Born Pretty Store (link - klik klik klik)

Chwilowo największy stempel jaki posiadam. Średnica gumy to 4 cm i w razie jej uszkodzenia można dokupić wymienną.


Guma jest bardzo mięciutka więc trzeba uważać by jej nie uszkodzić choć mnie się na razie to z żadną nie zdarzyło. Metalowy trzonek wcale nie jest taki ciężki na jaki może wyglądać.
Guma idealnie stempluje i nigdy nie miałam z nią problemów. Bardzo go lubię i jest jednym z ulubieńców.


Nie matowimy - do użytku od razu od rozpakowania.



Stempel z metalową końcówką z Born Pretty Store (link - klik klik klik)

Najcięższy stempel jaki posiadam. Średnica gumy to 2,5 cm. Biała guma taka sama jak w poprzednich gdzie widzieliście białą - wygodna i dobrej jakości. 


Do zmatowienia przed pierwszym użyciem.



Clear Jelly Stamper (oryginał - pierwsza wersja) (link - klik klik klik)

Kiedy pojawiły się przezroczyste stemple każda stemplomaniaczka chciała je mieć. Niestety na początku ich cena była dosyć wysoka, w dodatku z dostępnością też były problemy. Mnie udało się wygrać oryginał u innej stemplomianiaczki. :)


Co wyróżnia go na tle innych stempli? Przezroczysta guma i otworek przez który możemy zobaczyć jak odbijamy wzór na paznokciu.
Średnica gumy to ok. 2,8 cm.


Niestety nie jest tak idealnie. Guma jest twarda i nie zawsze chce współpracować. Nie zawsze odbije wzór z płytki, nie zawsze odbije wzór na paznokciu albo zrobi to nierówno przez swą twardość. W dodatku guma lubi pękać i szybko się niszczyć. Pomimo swej twardości jest bardzo delikatna. Do małych wzorów tak - do cało paznokciowych już niekoniecznie.


Na tę chwilę jednak powstało wiele innych przezroczystych stempli z o wiele lepszymi gumami. Jeden taki właśnie do mnie wędruje i ponoć jest o niebo lepszy - przekonamy się. :)



Stempel prostokątny twardy z Born Pretty Store (link - klik klik klik)

Prostokątne stemple potrafią być bardzo wygodne przy prostokątnych wzorach. Jednakże nie każda guma jest idealna i choć ten zielony bywa popularny to...


...jest niestety mega twardy. Jeśli już to nadaje się tylko do pojedynczych małych wzorów które przykładamy do konkretnego miejsca na paznokciu. 
Wymiary: 1,6 cm x 2,7 cm.



Stempel prostokątny miękki z Born Pretty Store (link - klik klik klik)

Prostokątny ale lekko zaokrąglony stempel gdzie biała guma jest taka jak w pozostałych białych, które posiadam. To znaczy - jest miękka ale nie mocno miękka. Dobrze stempluje. 
Wymiary: 1,2 cm x 2,8 cm.


Do zmatowienia przed pierwszym użyciem.



Stempel prostokątny typu marshmallow z Born Pretty Store (link - klik klik klik)

Niby taki sam jak poprzednie dwa prostokątne ale guma jest bardziej transparentna i zdecydowanie jeszcze bardziej miękka niż biała. W dodatku w zestawie otrzymujemy od razu 4 dodatkowe kolorowe wymienne gumy.


Najulubieńszy jeśli chodzi o prostokątne stemple i bardzo często nim stempluję.
Wymiary: 1,2 cm x 2,7 cm.
Bez matowienia.



Stempel "no name"

Ostatni stempel jest jednocześnie pierwszym jaki zakupiłam. Był w zestawie z płytką pojedynczych wzorów. Przez niego szybko się zniechęciłam, ponieważ guma jest bardzo twarda i niewygodna. Płytka z którą ją kupiłam (w stacjonarnym sklepie chińskim, jakieś 4 lata temu) jest równie średniej jakości. 


Odbijać odbija, ale próbując przenieść wzór na paznokcie musimy sporo się nagimnastykować i raczej nadaje się do pojedynczych wzorów, ale też guma nie współpracuje z każdym lakierem i z każdą płytką. 
Średnica 2,8 cm.
W dodatku metalowa zdrapka na drugim końcu to totalne zło - narobimy nią więcej szkody, płytce i sobie.



Poniżej możecie mniej więcej zobaczyć miękkość gumy, gdzie dociskałam palec do gumy. Najbardziej miękkie i najwygodniejsze są te typu marshmallow czy jelly (fioletowa, różowa i transparentne). Białe są miękkie i dobrze stemplują jednak te kolorowe i transparentne są od nich jeszcze lepsze i wygodniejsze.
Najtwardsze i najtrudniejsze w użytkowaniu to te z zieloną i czerwoną gumą oraz przezroczystą (CJS).


Moi ulubieńcy? Fioletowa guma (w stemplu od BPS) od B. loves plates i podobna różowa od BPS, stempel jumbo z transparentną gumą oraz prostokątny z transparentną gumą.


Jednakże do stemplowania nie tylko płytka i stempel są ważne. By odpowiednio zebrać nadmiar lakieru potrzebujemy zdrapek. Czasami są w zestawie, czasem nie. Jakie są najlepsze? Te przypominające karty bankomatowe. Bardzo lubię te z B. loves plates, ale takie karty posiada również BPS i wiele innych dostawców i twórców płytek. Bardzo wygodne są również te transparentne.
Pod żadnym pozorem nie używajcie tych metalowych - niszczą płytki zostawiając na nich zadrapania. 


A co do oczyszczania gumy po użyciu stempla? Gumy mega szybko łapią różnego rodzaju paproszki ale również trzeba je czyścić przed każdym stemplowaniem (po odbiciu wzoru). Kiedyś używałam wacików nasączonych zmywaczem. Jednakże gumy typu marshmallow ich nie lubią bo są zbyt delikatne. Najlepszym rozwiązaniem są rolki do ubrań bądź taśma klejąca, które pięknie zbierają pozostałości lakieru i różne drobinki z powietrza.


Znacie któryś z tych stempli? A może dopiero rozpoczynacie przygodę ze stemplowaniem i szukacie dobrego stempla? Czy w takim razie wpis okazał się pomocny?


You May Also Like

31 comments

  1. Świetny i bardzo wyczerpujący post! <3
    Ja osobiście najbardziej lubię przezroczyste gumy - lubię wiedzieć co sie dzieje ;) A drapię swoim przeterminowanym dowodem albo podarunkową z Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać mam na razie tylko jeden ;) Dla mnie na razie najlepsze są te typu marshallow i jelly :)

      Usuń
  2. Moim numerem jeden jest ten pokazany jako pierwszy, nr 2 to przezroczysty z BPS, mam jeszcze 2-3 inne, ale raczej ich nie używam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był u mnie numerem jeden ale ostatnio wolę ten jumbo ;)

      Usuń
  3. Ja mam jakiś malutki z różową gumką, dobrze stemplował i odbijał, ale nie widać bylo jak się odbija. Aktualnie czekam na caly przezroczysty, zamowilam na aliexpress:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm chyba wiem o jakim mówisz bo czasami gdzieś mi takie migną :)

      Usuń
  4. Jej ile rodzai stempli. Czekałam na ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :) Cieszę się że mogę jakoś pomóc w wyborze ;)

      Usuń
  5. Ja mam w wersji roboczej taki post odnponad roku i jakoś nie mogę gondokonczyc. moje ulubione stemple to duży przezroczysty i różowy ya gin an oba z BPS. Bardzo miło się czyta o czyjeś kolekcji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam o tym poście już jakiś rok ale stwierdziłam że zaczekam ;)

      Usuń
  6. Ja mam w wersji roboczej taki post odnponad roku i jakoś nie mogę gondokonczyc. moje ulubione stemple to duży przezroczysty i różowy ya gin an oba z BPS. Bardzo miło się czyta o czyjeś kolekcji

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wpis! Skarbnica wiedzy dla zaczynających stemplowanie, podesle koleżankom^^
    Ja mam kilka stempli i mnóstwo wymiennych gum. Zakupu jednego żałuję - dużego jelly z moyou London. Kosztował ponad 60 zł a leży nieużywany bo zupełnie mi nie działa... Mój ukochany stempel to ten typu konad i różowa guma z Aliexpress ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Ale kolekcja :D Ja lubię stempelki :D Mam trzy...ale rzeczywiście tak jak patrzę na te Twoje stemple, to chętnie zaopatrzę się w kilka innych :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie posty ;) Również się do takiego przymierzam.
    Ja mam 10 stempli, z czego połowa to przezroczyste w różnych wydaniach, lubię też marshmallow :) Mam też dwa twarde (jeden zielony taki jak twój), ale też ich nie lubię, w ogóle nie chcą działać ): Na szczęście kosztowały grosze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam długo ciekawa jak ten zielony się sprawuje :p zamówiłam go z punktów więc chociaż nie żałuję wydanych pieniędzy ;)

      Usuń
  10. Świetny post :)
    Ja w swojej kolekcji mam aż 4 stemple :D. Najgorszy jest ten prostokątny z twardą gumą... Jeszcze ani razu nic mi dobrze nie odbił :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, choć powiem ci że on może odbijać całkiem dobrze na macie gdzie ma prostą powierzchnię a nie zakrzywiona jak na paznokciu ;)

      Usuń
  11. Super wpis! Mój ulubieniec to B. Loves Plates jumbo marshmallow, jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie ten mój z BPS jumbo i ten od Ani są bardzo podobne :)

      Usuń
  12. Sporo tego masz :)
    Ja najbardziej lubię konady, stempluje się mi nimi super.

    Też kiedyś robiłam posta porównawczego i może warto to powtórzyć.

    niestety mam 3 różne stemple tego typu co Ty masz i każdy z innego źródła, ale stemplowanie nimi to udręka bo nie zbierają zawsze wzoru i do tego wybierają sobie z jakimi lakierami będą współpracować.
    parę dni temu dotarł kolejny przezroczysty stempel, ale duży i płaski. Zobaczymy co on powie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wiem o którym mówisz ;) No niestety ze stemplami jak z lakierami, jedne świetne, drugie już niekoniecznie :p

      Usuń
  13. Jej, super post, na pewno będę do niego odsyłała początkujących :) Przezroczyste stemple są super, mam z bps i lady queen i mi się świetnie sprawdza. W sumie to te przezroczyste są moją miłością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam z niecierpliwością na nowy - podobno jest super :)

      Usuń
  14. Genialny post i wyczerpujące informacje. Bardzo mi się przyda, kiedy wreszcie zabiorę się za kupno porządnego stempla.
    Jak na razie mam stempelek z Essence, który nadaje się do kosza i Konad, który daje radę, ale często nie odbija stempla tuż przy skórkach. Jego guma jest mocno twarda, więc to pewnie to jest przyczyną.
    Dobrze wiedzieć, że istnieje tyle rodzajów gum. Ja chyba kupię jak najmiększy, wręcz klejący stempel, bo po tym twardym, to wydaje mi się być sensowym rozwiązaniem :)
    Dałam koleżance na urodziny stempel z B.loves.plates z miękką, białą, nieco lepką gumą i koleżanka mocno się męczyła, zanim zasugerowałam jej zmatowienie błyszczącej powierzchni ;) Na szczęście podziałało.
    Bardzo dziękuję za świetny wpis o stemplach. Na pewno skorzystam przy okazji moich zakupów!
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh mam płytkę z Essence...:D Ile ja się nad nią nadenerwowałam i stwierdziłam że stemplowanie to nie dla mnie :D tak, twarde gumy nie chcą odbijać przy skórkach
      Cieszę się że pomogłam :)

      Usuń
  15. Ja też bardzo lubię miękkie, gumowe stemple. Moimi ulubieńcami są te z MoYou London, przede wszystkim przezroczysty. Dla niego użyłabym tego mema "Shut up and take all my money". Absolutnie najlepszy!
    Mam też dwustrony stempel z Born Pretty Store i lubiłam się z nim nawet chociaż musiałam nauczyć się go używać, bo wymaga matowienia, odpowiedniej techniki przykładania i tak dalej. Za to pierwszym moim stemplem był ten z zestawu Essence ;D Był tak twardy i tak okropny, że zniechęciłam się do stemplowania na kilka miesięcy.
    Tip z rolką do ubrań wykorzystam. Właśnie przed chwilą skończyłam stemplować paznokcie i śmierdzę acetonem na kilometr, bo wszystko doczyszczałam z lakieru wacikiem ze zmywaczem.

    OdpowiedzUsuń