Kosmetyki Biotaniqe. Pielęgnacja twarzy i ciała [recenzja zbiorcza]

Dzisiaj chciałabym zaprosić na recenzję zbiorczą 4 produktów marki Biotaniqe, która dostępna jest w drogeriach Rossmann. Dwa kremy do twarzy, żel micelarny oraz krem który można stosować zarówno do twarzy jak i ciała. Jak się sprawdziły? Który z nich polubiłam najbardziej?


Kosmetyki Biotaniqe są dość nowe na naszym rynku. Na stronie producenta możemy wyczytać, że kosmetyki te zostały oparte na bazie świeżej wody pro.aQua z technologią probiotyczną oraz naturalnych Ekstraktów Botanicznych. Po więcej informacji odsyłam tutaj - klik.
Jak ma się to do rzeczywistości?

Nie będę ukrywać, że kosmetyki otrzymałam do testowania. Nie wpływa to jednak na moją ocenę. Jeśli coś mi szkodzi piszę o tym, jeśli kosmetyk jest super to tym bardziej lubię o tym napisać, a jeśli sprawdził się średnio to też o tym wspominam (ale u każdego efekt może być inny bo każda cera/włosy/ciało są inne i to co u innych jest hitem u mnie może być przeciętniakiem lub odwrotnie).

Jeśli chodzi o opakowania to jak za tak niską cenę to nie są złe. Żel znajduje się w mojej ulubionej butelce z dozownikiem i to opakowanie lubię najbardziej. Krem do twarzy i ciała (duży) to po prostu plastik. Trzeba jednak uważać bo krem nie jest gęsty a w środku oprócz sreberka nie ma innych zabezpieczeń. W podróży raczej nie do końca się sprawdzi. Kremy do twarzy mają ładne opakowania a plastik jest dobrej jakości, ale nie każdy takie lubi. Na opakowaniach kremów do twarzy jest tylko informacja w dwóch językach jak produkt się nazywa, reszta informacji jest na pudełkach.






ŻEL MICELARNY DO DEMAKIJAŻU



Za 12,99 zł otrzymujemy 250 ml produktu w wygodnej butelce. Jest delikatnie zielona (ale transparentnie zielona) a na naklejce podoba mi się delikatny motyw łodyg z liśćmi. Lubię jak coś ładnie wygląda. ;)

Skład: Aqua Purificata, Polysorbate-20, Sodium Coco-amphoacetate, Glycerin, Lactobacillus Ferment Lysate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Gypsophila Paniculata Root Extract, Allantoin, Panthenol, Glycereth-18, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Triethanolamine, Sodium Benzoate, Potassium Benzoate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Tetrasodium EDTA.

Żel Micelarny do Demakijażu to lekka, beztłuszczowa formuła z technologią oczyszczających makromiceli, która w jednym prostym geście usuwa nawet mocny makijaż i ślady zanieczyszczeń. Odświeża i resetuje skórę. Specjalnie dobrane, delikatne substancje myjące zapewniają jej idealny komfort i ukojenie. Wzbogacony o Botaniczny Wyciąg z Hibiskusa, który łagodzi podrażnienia naskórka, wycisza skórę uwrażliwioną i nadreaktywną.

Żel micelarny Biotaniqe dobrze radzi sobie z usuwaniem zarówno podkładów, cieni jak i tuszy do rzęs. Co prawda z wodoodpornymi tuszami radzi sobie troszkę gorzej, ale takie tusze to częsty problem. ;) Przerobiłam już wiele miceli, mleczek itd. i na razie spotkałam tylko dwa które idealnie sobie radzą z opornymi maskarami. Jeśli chodzi o wszystkie pozostałe kosmetyki kolorowe to ładnie zmywa je z twarzy i jest dobrym pierwszym kosmetykiem przy wieczornej pielęgnacji. 
Ma przyjemny delikatny orzeźwiający zapach i wygodną formułę żelu. Nie podrażnił mi oczu. 






Podoba mi się, że w składzie jest wiele ekstraktów roślinnych, gliceryna, alantoina czy pantenol. Zamiast SLS mamy tutaj Sodium Cocoamphoacetate, który jest składnikiem pochodzenia naturalnego (substancja myjąca) i nie podrażnia tak jak SLS.

Trochę mniej, że znajdziemy tam również syntetyki jak np. Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (choć nie jest on zbyt komadogenny i bardziej wpływa na stabilizację produktu), Phenoxyethanol (konserwant), Potassium Benzoate (konserwant na który niektóre osoby mogą być uczulone bardziej od innych) czy Butylphenyl Methylpropional (substancja zapachowa, która może być silnie alergiczna).




ULTRA NAWILŻAJĄCY KREM/ŻEL ROZŚWIETLAJĄCY



Ultra Nawilżający Krem/Żel Rozświetlający to cudownie odświeżająca, nawilżająca, hydrożelowa formuła z infuzją naturalnych składników aktywnych o działaniu witalizującym, które skutecznie wspierają skórę w walce z utratą wilgoci i oznakami zmęczenia.
Botaniczny Wyciąg z Dzikiej Róży o wysokim potencjale antyoksydacyjnym neutralizuje wolne rodniki, dodaje skórze energii, dzięki czemu wygląda na wypoczętą i rozświetloną przez cały dzień. Kwas Hialuronowy dostarcza skórze intensywnego, głębokiego i długotrwałego nawilżenia, sprawiając, że staje się gładka i przyjemna w dotyku.

Cena: 16,99 zł
Pojemność: 50 ml


Skład: Aqua Purificata, Triethylhexanoin, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, Dimethicone, Sodium Acrylates Copolymer, Trehalose, Lactobacillus Ferment Lysate, Sodium Hyaluronate, Rosa Canina Fruit Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Helianthus Annuus Seed Oil, Hydrolyzed Jojoba Esters, Lecithin, Glycereth-18, Glycereth-18 Ethyhexanoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Tetrasodium EDTA, CI 19140, CI 42090.


Krem ma delikatnie zielonkawy kolor  i dość mocny perfumowany zapach co może niektórym przeszkadzać. Konsystencja kremowo-żelowa, bardzo przyjemna dzięki czemu szybko się wchłania. Skierowany do cech suchych i normalnych. Dość często stosuję takie kremy, pomimo cery mieszanej. Moja skóra potrzebuje sporo nawilżania aby lepiej wyglądać. Okres wysuszających kremów mam już za sobą (niewiedza okresu młodości) - nawilżanie jest bardzo ważne przy moim typie skóry (policzki są zawsze bardziej suche) i stosuję sporo nawilżających kosmetyków.

Krem ładnie nawilża przez co skóra jest miła i przyjemna w dotyku. Ma rozświetlać...i co do tego to w sumie nie wiem co napisać. Buzia wygląda po jego użyciu całkiem ładnie ale bez makijażu się u mnie nie obędzie. ;) Być może osoby z mniej problematyczną cerą zauważą to rozświetlenie bardziej. ;) U mnie po prostu buzia wygląda dobrze - nie świeci się nadmiernie i nie jest sucha.
Nadaje się pod makijaż, ale trzeba pamiętać, że podkład też musi być na bazie wody. Do stosowania rano.

W składzie znajdziemy trochę ekstraktów czy glicerynę. Ale jest też sporo syntetyków więc nie do końca jest to taki naturalny produkt. ;) Fajnie, że jest sporo botanicznych składników aktywnych, ale osoby szukające naturalnych produktów raczej się na te kosmetyki nie skuszą. 





LEKKI MATUJĄCY KREM NAWILŻAJĄCY



Lekki Matujący Krem Nawilżający to ultralekka nawilżająca emulsja o delikatnej, nietłustej konsystencji, zawierająca kompozycję regulujących składników aktywnych wspierających skórę w walce z nadprodukcją sebum oraz rozszerzonymi porami. Aktywny Węgiel z Bambusa, niczym magnes, dogłębnie oczyszcza skórę z nagromadzonych toksyn i zanieczyszczeń. Odblokowuje i ściąga zatkane pory. Działa silnie antybakteryjnie, przez co hamuje powstawianie niedoskonałości. Matujące Mikrogąbki pochłaniają nadmiar sebum, zapewniając naturalne, matowe wykończenie.

Cena: 16,99 zł
Pojemność: 50 ml

Skład: Aqua Purificata, Isopropyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Palmitate, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Butylene Glycol, Glycerin, Sodium Polyacrylate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Lactobacillus Ferment Lysate, Charcoal Powder, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Tocopheryl Acetate, Squalane, PEG-100 Stearate, Stearic Acid, Isododecane, Dimethicone Crosspolymer, Methylmethacrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benozate, Potassium Sorbate, Sodium Hydroxide, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Tetrasodium EDTA.

Krem skierowany do cer tłustych i mieszanych, do stosowania rano i wieczorem. ma za zadanie matowić, oczyszczać (?) i nawilżać skórę. 
Tak jak poprzedni krem ten również dość intensywnie pachnie perfumami. Mnie osobiście to nie przeszkadza bo po nałożeniu na skórę zapach znika, ale wrażliwcom się to nie spodoba. 
Konsystencję mają podobną - nietłustą i szybko wchłaniającą się w skórę.


Co do tego kremu mam mieszane uczucia - zwłaszcza gdy porównam efekty z obietnicami producenta. Fajnie nawilża i delikatnie matuje (naturalny mat) dzięki czemu nadaje się pod makijaż. Nie zauważyłam jednak by jakoś bardzo pomógł mi z nadprodukcją sebum albo ze zmniejszeniem porów - jak były duże - takie pozostały. :p Jest to przyjemny krem, ale niewiele różni się od poprzednika.


To samo skład - częściowo bardzo przyjemny ale obecność niektórych sprawi, że nie każdy po niego sięgnie.









NATURALNY KREM ODŻYWCZY



Naturalny Krem Odżywczy Biotaniqe oparty na świeżej wodzie pro.aQua z technologią probiotyczną, która w inteligentny sposób wspiera mikroflorę skóry, długotrwale i dogłębnie nawilża oraz odżywia ją i chroni.
Wzbogacony o D-Panthenol i wyjątkowo bogaty w kwasy Omega-6, witaminy i minerały Olej z Opuncji Figowej, który pozostawia skórę wygładzoną i silnie zregenerowaną. Aktywnie łagodzi podrażnienia, chroni przed przesuszeniem. Odpowiedni dla skóry twarzy i ciała. Bogaty w bezpieczne składniki odżywcze jest przyjazny skórze wrażliwej. Lekka konsystencja szybko się wchłania, pozostawiając na skórze miłe, aksamitne odczucie.

Cena: 10,49 zł
Pojemność: 250 ml
Występuję w kilku pojemnościach, a co za tym idzie jest w różnych cenach.

Skład: Aqua Purificata, Myristyl Myristate, Dimethicone, Stearyl Heptanoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Butylene Glycol, Glycerin, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Stearic Acid, Lactobacillus Ferment Lysate, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Tocopheryl Acetate, Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, Panthenol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Triethanolamine, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Tetrasodium EDTA.


Jak wspominałam wyżej krem ze względu na opakowanie nie do końca nadaje się w podróży. Wynika to też z jego konsystencji - jest średnio gęsta a nawet "przelewa się" w opakowaniu jeśli zaczniemy nim ruszać. Posiada perfumowany zapach, który troszkę dłużej utrzymuje się na skórze niż w kremach do twarzy. Dla mnie to akurat plus. ;) Lubię takie świeże zapachy w kremach/balsamach do ciała.
Produkt szybko się wchłania za co dostaje wielkiego plus - nie lubię gdy kremy/balsamy wchłaniają się zbyt długo a czasami gdy wydaje nam się, że już się produkt wchłonął on robi psikusa. :p Skóra po jego użyciu jest aksamitna i przyjemna w dotyku.

Krem ładnie nawilża skórę. Całkiem nieźle radzi sobie z moimi problematycznymi strefami, jak kolana czy łokcie. Nawilżenie czuć przez kilka godzin, sporo jednak zależy od pogody jak jest za oknem. W tym roku zbyt mocno się nie opaliłam więc nie napiszę jak sprawdza się przy takiej skórze (która jest wtedy zwykle bardziej odwodniona). 

Sprawdza się także w roli kremu do rąk - wchłania się szybciej niż niejeden krem do nich przeznaczony, a ładnie nawilża a przy tym nie sprawia, że ręce są tłuste. 
Można go stosować także do twarzy - sprawdziłam, ale głównie na noc bo na dzień był jednak tłustszy, co mnie zastanawia bo na dłoniach i ciele nie zostawia tłustej powłoki - na twarzy już tak. Sprawdzi się, gdy potrzebna nam większa dawka nawilżenia i odżywienia. 


W przypadku składu mamy tu podobną sytuację jak w żelu i kremach. mamy składniki naturalne, półsyntetyczne ale i syntetyczne.



Czy kupiłabym sama któryś z tych kosmetyków? Żel micelarny sprawdza się świetnie więc możliwe że kiedyś go kupię, ciekawi mnie również peeling gommage więc możliwe że za jakiś czas go wypróbuję. Krem odżywczy jest ciekawym dodatkiem do pielęgnacji skóry ciała czy dłoni więc możliwe, że zostanie ze mną na dłużej. 

Znasz te kosmetyki? 

instagram @iliz_beauty

Copyright © iliz