4 wersje ampułek/serów do twarzy od FabYou | BeautyNetKorea [recenzja]

Wygląda na to, że jednak zostanę na tym blogu więc przerzucam wpisy, które opublikowałam na starym (zobaczę pod koniec grudnia tylko jaki adres tu będzie, ale zapewne iliz.pl jednak to dopiero po świętach). Dziś wpis o 4 serach do twarzy marki FabYou


Produkty przywędrowały do mnie z Korei w zeszłym roku ze sklepu BeautyNetKorea. Otrzymałam je do testów. Mogłam co prawda zrobić wpis o każdym osobno, ale wyszło jak wyszło i zrobię dziś wpis zbiorczy. 


Miałam okazję już używać kilku kosmetyków tejże marki i byłam zadowolona. Produkty przychodzą do nas w kartonikach na których na szczęście mamy też teksty w języku angielskim (problemem będzie to dla osób które z tym językiem sobie średnio radzą ale w dobie obecnych aplikacji tłumaczących jest to już mniej uciążliwe) a nie tylko w języku koreańskim. 

Wszystkie buteleczki są takie same, różnią się kolorem plastikowego opakowania. W pierwszej chwili myślałam, że opakowania są szklane przez swój wygląd, ale są plastikowe choć lepiej nimi nie rzucać po łazience. ;) Plastik jest lekko barwiony, nadal widać ilość produktu przez ścianki. 
To co mnie najbardziej denerwowało to aplikatory. Pipety niestety nie chciały brać dużo produktu. Nie wiem czy trafiłam na felerne pipety (często niestety zdarza mi się kupić felerne pipety i dozowniki, jakieś moje fatum) czy wszystkie takie są. Być może to tylko taka partia mi się trafiła. 

Każde opakowanie to 50 ml produktu.
Obecnie można je kupić w dużej promocji za 5,24$


[FABYOU]
Restore Galactomyces Ampoule 

Wersja nawilżająca, dodająca witalności skórze, a także rozjaśniająca i minimalizująca zmarszczki. 

Skład:


Na samym dole pokazuję jaką produkty mają konsystencję. Jest dość wodnista przez co szybciutko się wchłania. Choć pisze na nich ampoule to tłumacząc na język polski najbliżej im do serum. Skóra dostaje mocniejszego nawilżenia (dotyczy to wszystkich 4 wersji) i delikatnego glow, a sama skóra w dotyku jest bardziej miękka. 

Nadają się do nakładania na noc jak i na dzień, także pod makijaż. Bywały dni, gdy używałam tych serów bez kremu nawilżającego nakładając tylko jeszcze SPF gdy czułam, że zbyt wiele kosmetyków może mi przeciążyć danego dnia skórę. 


W teorii to serum powinno sobie radzić także z martwym naskórkiem (ale od tego są peelingi, jedyne co to może faktycznie gdy skóra nam się złuszcza to po użyciu tego serum nie miałam tak mocno przesuszonych skórek) oraz porami. W przypadku porów to już kwestia chyba jeszcze bardziej indywidualna, ponieważ moje są bardzo szerokie co zauważyła nawet pani kosmetolog, dlatego też mam z nimi tak duży problem. Choć dzięki używaniu koreańskich kosmetyków widzę minimalną poprawę.

Głównym składnikiem tego serum jest filtrat z drożdży Galactomyces. Miałam okazję używać kremu gdzie również był to główny składnik i zauważyłam, że wtedy moja skóra była mocno nawilżona co oznacza, że to jeden ze składników, który najlepiej działa z moją skórą. 


Zatem wersja Galactomyces pomagała mi w mocniejszym nawilżeniu skóry a suche skórki (jeśli jakieś miałam) były mniej widoczne. 

Gdzie kupić? TUTAJ - KLIK




[FABYOU]
Cell Toks Peptide Ampoule

Wersja wygładzająca i natłuszczająca, zapobiega powstawaniu zmarszczek, wysuszaniu jej oraz wzmacnia skórę. 

Skład: 


Niebieska wersja to wersja z peptydami. Główny składnik to Palmitoyl Oligopeptyde, który jest składnikiem aktywnym. Stymuluje on syntezę kolagenu oraz kwasu hialuronowego w skórze właściwej. 

Faktycznie delikatnie natłuszcza, ale w sposób, który daje naszej skórze delikatnego zdrowego glow. Nie jest to natłuszczenie które np. daje maść z witaminą A. Dobrze sprawdza się na skórze mieszanej, bo nawilża, nie czuć, że skóra jest ściągnięta, ale też nie ma takiego denerwującego uczucia jakie potrafią dać niektóre kosmetyki do twarzy, że aż czuć produkt na twarzy. Ten szybko się wchłania i można np. się po chwili malować. 


Ta wersja również mi się sprawdziła.
Gdzie kupić? TUTAJ - KLIK




[FABYOU]
Glow Vita Ampoule

Wersja żółta niczym słońce ma pomóc w przesuszeniu skóry, wygładzić, natłuścić i zapobiegać powstawaniu zmarszczek. 

Skład:


Głównym składnikiem w tej wersji jest biotyna, czyli składnik aktywny odpowiedzialny za poprawę kondycji skóry, a także włosów i paznokci ponieważ stymuluje produkcję keratyny. hamuje nadmierną aktywność gruczołów łojowych. zawiera także witaminę E, która utrzymuje równowagę skóry, zapobiega jej uszkodzeniom i parowaniu wilgoci. Witamina B również w nim zawarta działa uspokajająco. 

Skóra podczas używaniu serum była również nawilżona, glow było nawet ciut mocniejsze ale w normie. Nie każdemu przypadnie do gustu ale ja się polubiłam z glow bo wtedy według mnie skóra wygląda bardziej zdrowo niż gdy mamy na niej zupełny mat. 


W przeciwieństwie do pozostałych wersji ta ma najmocniejszy zapach, trochę cytrusowy. Mnie odpowiadał, ale wiem, że niektórzy wolą bezzapachowe kosmetyki. 
Gdzie kupić? TUTAJ - KLIK




[FABYOU]
Full Skin Collagen Ampoule

Wersja różowa to wersja kolagenowa, która ma poprawić blask oraz elastyczność skóry, a także zapobiegać jej starzeniu się. Zapewnia odpowiednią wilgotność, aby była nawilżona.

Skład: 


Główny składnik to hydrolizowany kolagen, który jest substancją kondycjonującą, emolientem, który w kosmetykach tworzy warstwę okluzyjną, tzw. film - zapobiega on odparowywaniu wody z powierzchni skóry/włosów etc. zatem działa nawilżająco, zmiękczająco oraz wygładzająco. 

Pozostawia na twarzy delikatne glow, mocno nawilża i co ważne - szybko się wchłania.



Długo zastanawiałam się czy któraś wersja była moim ulubieńcem i właściwie nie umiem wybrać. Każdy nawilżał, dawał glow, szybko się wchłaniał, nie pozostawiał skóry tłustej (co przy cerze mieszanej jest ważne) i poza wersją żółtą GLOW praktycznie nie było czuć zapachu kosmetyku. 

Stosowałam zarówno rano i wieczorem, czasem prawie, że solo (po umyciu twarzy i użyciu toniku/tonera), a czasem stosując wszystkie moje kroki z emulsją i kremem. Sprawdziły się także pod makijaż czy to pełny z użyciem podkładu i pudru czy też minimalistycznego z użyciem odrobiny korektora w strategicznych miejscach i pudru. 




Mieliście okazję stosować te produkty lub produkty tej marki? Znacie kosmetyki z galactomyces?

Komentarze

instagram @iliz_beauty

Copyright © iliz