Pantene, gęste i mocne włosy. Czy aby na pewno?

Cześć. :) Po paznokciowo-makijażowych postach czas na coś do włosów. ;) Tym razem cały zestaw, który przy poprzednim myciu głowy niemal w całości wylądował w denku (będzie pod koniec listopada - z dwóch miesięcy). Wygrałam go w konkursie u Saurii w marcu. Jest to zestaw do włosów aby stały się gęste i mocne. Czy tak się stało?


W skład zestaw wchodzą: szampon, odżywka, maska oraz odżywka w spreju dodające objętości. Nasze włosy mają zyskać większą objętość i gęstość. Jeśli chodzi o to pierwsze to wiem, że da się to zrobić. Ale czy zyskamy gęstsze włosy dzięki takiemu zestawowi? Nie mówię, że jest to niemożliwe, ale...





Na pierwszy ogień idzie szampon. Informacja na stronie Pantene. Szampon jak to szampon ma oczyścić nam skórę głowy włosy, ale dobrze by było gdyby przy okazji nie plątał nam włosów, może trochę wygładzał i nie powodował u nas szału na myśl o jego stosowaniu. ;) Fajnie by było gdyby przy okazji przedłużał świeżość włosów, ale nie oczekuję takiego cudu (na swoich mocno przetłuszczających się włosach) od drogeryjnego szamponu. Z resztą sobie radzi.


Fajnie i w miarę delikatnie (ma SLS w składzie i inne takie) oczyszczał skalp i włosy z zanieczyszczeń dnia codziennego, przy okazji nie plątając ich co dla moich cienkich włosów jest bardzo ważne (a zresztą - która z Was lubi mieć splątane podczas mycia włosy?). Przy okazji jest bardzo wydajny. Niewielka ilość żelowatego produktu wystarczała na umycie całkowicie moich włosów - niewielką ilość rozumiem poprzez wielkość (namyślałam się 15 minut nad tym do czego to przyrównać ;)) orzecha włoskiego bez skorupki. ;) 


Z całego towarzystwa używałam go najdłużej. Nie jednak podczas każdego mycia, nie przyzwyczajam już tak skóry głowy, ponieważ gdy stosowałam non stop jeden szampon to zawsze (ale to zawsze) dostawałam po prostu łupieżu. Obecnie zamiennie stosuję 2-3 szampony na raz (delikatniejszy, bardziej oczyszczający i opcjonalnie taki który nie plącze włosów lub jest dołączony do jakiegoś zestawu).






Odżywka ma dodatkowo nawilżyć włosy, jednak ja za bardzo tego nie zauważyłam (już bardziej będzie to zasługa maski lub olejku), zwłaszcza, gdy odżywka tak naprawdę na naszych włosach jest góra 5 minut. nakładamy, myjemy zęby na przykład i spłukujemy ją. Odżywka ma na celu wygładzenie naszych włosów i to aby się może trochę bardziej błyszczały i mniej plątały.


Ta odżywka ma konsystencję...hm...nie jest to ani masło, ani pianka, ani żel. Przypomina mi trochę Nivea Long Repair jednak tamta jest bardziej zbita, ta trochę mniej i jest delikatniejsza. Czasami ciężko do czegoś przyrównać. ;) Nakłada się łatwo, zmywa łatwo. 


Włosy po jej użyciu są gładsze, bardziej zdyscyplinowane, widać delikatny połysk i zdecydowanie łatwiej się je rozczesuje.




W zestawie możemy znaleźć również Błyskawicznie zwiększającą gęstość odżywkę w spreju. Stosuje się ją na suche lub mokre/wilgotne włosy (zdecydowanie preferuję opcję wilgotnych bo mokre nie za wiele przyjmą, a wszystko może "zlecieć" z włosów) i spryskuje się u nasady włosów. Dobrze by było wmasować ją we włosy. Sprej jest przezroczysty a atomizer wygodny - nie zacina się czy nic z tych rzeczy.


Co robi? Przede wszystkim usztywnia nam włosy i nasady i nieco je unosi - sporo zależy też jakie mamy włosy: cienkie, grube, krótkie czy długie. Jeśli chodzi o mnie to rzadko go stosuję, ale za to mojej mamie bardzo przypadł do gustu. Z tego co jednak pamiętam to ma chyba alkohol w składzie więc nie należy z nim przesadzać. 
Moich włosów za bardzo nie unosi (efekt jakiś jest, ale nie piorunujący), ale za to włosy mojej mamy zyskują większą objętość - ma jednak króciutkie i cienkie włosy, moje są dłuższe.



Ostatnia z towarzystwa (choć stosujemy ja przed sprejem oczywiście ;)) jest maska intensywnie wzmacniająca. Według instrukcji powinniśmy mieć maskę na włosach 2 minuty, ale dla mnie to za krótki czas - przecież to nie odżywka. Trzymam takie specyfiki minimum 15 minut na włosach.


Konsystencja przyjemna, leciutko wodnista (ale tak delikatnie) przez co maska jest dosyć wydajna. A właśnie! Zapomniałabym o zapachu. Całe grono pachnie podobnie - delikatnymi perfumami, całkiem przyjemnie. 
Jeśli chodzi o działanie to lubiłam w niej to, że wygładzała włosy, stawały się one jakby gęstsze w dotyku, wizualnie było jakby ich ciut więcej, a przy tym zyskiwały blask, może nie taki jak od fleszy ;) ale całkiem całkiem. 


Opakowanie też całkiem wygodne w użyciu choć na paznokcie radzę uważać - jak przy większości kosmetyków tego typu. 




Podsumowując: cały zestaw nie jest najgorszy. Nie pokochałam go może miłością taką niczym w Romeo i Julii, ale nawet się polubiliśmy. Najciekawsza jest z całego zestawu maska i sprej, szampon również. Odżywka przeciętna. Często można znaleźć te kosmetyki w promocjach (za duże butle - ja otrzymałam mniejszą wersję szamponu i chyba odżywki też, co nie znaczy, że nie były wydajne). Włosy nie stały się mocne niczym liany w dżungli oraz gęste niczym u Meridy, ale nie było też najgorzej).


Komentarze

  1. miałam kiedyś szampon z pantene, i sprawdzał się super, ale innych produktów niestety nie testowałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze przedłużał świeżość byłby super ;)

      Usuń
  2. Chętnie przetestowałabym na swoich włosach szampon i maskę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem fajne, polecam rozejrzeć się na promocjach :)

      Usuń

Prześlij komentarz

instagram @iliz_beauty

Copyright © iliz